Problem alkoholowy jak pomóc

Rozpoznanie momentu w którym picie towarzyskie przekształca się w rzeczywisty problem alkoholowy bywa niezwykle trudne dla najbliższego otoczenia, ponieważ granica ta jest płynna i często zamazana przez mechanizmy obronne samej osoby pijącej oraz jej rodziny. Początkowe fazy uzależnienia rzadko przypominają stereotypowy obraz alkoholika z nizin społecznych, gdyż osoba dotknięta chorobą może przez długi czas normalnie funkcjonować zawodowo i dbać o powierzchowny wizerunek, co sprawia że bliscy często bagatelizują pierwsze symptomy lub tłumaczą je stresem w pracy czy trudnym okresem w życiu. Istotnym sygnałem ostrzegawczym jest zmiana modelu picia, która polega na tym że alkohol przestaje być jedynie dodatkiem do spotkań towarzyskich czy posiłków, a staje się głównym sposobem na radzenie sobie z emocjami, relaks po ciężkim dniu czy metodą na uśmierzenie lęku lub smutku, co prowadzi do regularnego sięgania po kieliszek w samotności lub szukania okazji do picia tam gdzie wcześniej ich nie było. Kolejnym niepokojącym objawem jest wzrost tolerancji na alkohol, co oznacza że osoba pijąca musi spożywać coraz większe dawki aby uzyskać ten sam efekt upojenia lub rozluźnienia, co w konsekwencji prowadzi do wypijania ilości, które dla zdrowego człowieka byłyby toksyczne lub powodowałyby silne zatrucie. Warto również zwrócić uwagę na pojawiające się luki w pamięci czyli tak zwane palimpsesty, kiedy to po spożyciu alkoholu osoba nie pamięta fragmentów wydarzeń czy rozmów, mimo że w trakcie ich trwania wydawała się być w pełni świadoma i zachowywała się w miarę racjonalnie, co jest dowodem na toksyczne działanie etanolu na ośrodkowy układ nerwowy. Rodzina powinna być czujna na zmiany nastroju, które stają się zależne od dostępności alkoholu, gdyż osoba uzależniona może być drażliwa, wybuchowa lub przygnębiona gdy nie może się napić, a jej humor gwałtownie poprawia się na samą myśl o nadchodzącej okazji do spożycia alkoholu lub po wypiciu pierwszej dawki. Charakterystyczne jest również ukrywanie faktu picia lub ilości spożytego alkoholu przed bliskimi, chowanie butelek w nietypowych miejscach, picie w ukryciu przed powrotem do domu czy też kłamanie na temat tego ile się wypiło, co świadczy o tym że osoba ta podświadomie czuje iż traci kontrolę nad swoim zachowaniem i próbuje ten fakt zatuszować przed otoczeniem.

W jaki sposób rozmawiać z osobą uzależnioną aby realnie wpłynąć na problem alkoholowy

Prowadzenie rozmów z osobą uwikłaną w nałóg wymaga od bliskich ogromnych pokładów cierpliwości, opanowania emocji oraz przyjęcia odpowiedniej strategii komunikacyjnej, ponieważ typowe kłótnie, wyrzuty czy groźby zazwyczaj przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego i pogłębiają izolację chorego. Kluczowym elementem skutecznej interwencji jest wybór odpowiedniego momentu na rozmowę, co oznacza że absolutnie nie należy podejmować prób dyskusji kiedy osoba uzależniona jest pod wpływem alkoholu lub na kacu, gdyż w takich stanach jej zdolność do racjonalnego myślenia jest zaburzona, a poziom agresji i mechanizmów obronnych jest znacznie podwyższony. Najlepszym czasem na dialog jest moment trzeźwości i względnego spokoju, kiedy umysł chorego jest w stanie przyswoić argumenty, choć nawet wtedy należy liczyć się z oporem i zaprzeczaniem, które są naturalną częścią choroby alkoholowej i nie powinny być odbierane jako osobisty atak na rozmówcę. Podczas rozmowy niezwykle ważne jest używanie komunikatu typu ja, który pozwala na wyrażenie własnych uczuć, obaw i obserwacji bez bezpośredniego oskarżania drugiej strony, na przykład zamiast mówić jesteś pijakiem i niszczysz nam życie lepiej powiedzieć czuję się bezradna i boję się o naszą przyszłość kiedy widzę jak codziennie wieczorem sięgasz po alkohol. Taka forma komunikacji zmniejsza ryzyko, że osoba uzależniona natychmiast zamknie się w sobie lub zaatakuje werbalnie, ponieważ trudno jest dyskutować z czyimiś uczuciami, natomiast bardzo łatwo jest odrzucić etykietę czy oskarżenie. Warto opierać się na konkretnych faktach i wydarzeniach, przywołując sytuacje, w których picie alkoholu doprowadziło do negatywnych konsekwencji, takich jak zaniedbanie obowiązków, agresywne zachowanie czy problemy zdrowotne, co utrudnia choremu stosowanie mechanizmu wyparcia i zmusza go do skonfrontowania się z rzeczywistością, której wolałby nie widzieć. Należy unikać moralizowania, wygłaszania kazań czy próby wzbudzania poczucia winy, ponieważ alkoholicy zazwyczaj i tak noszą w sobie ogromny ciężar wstydu, który paradoksalnie popycha ich do dalszego picia w celu uśmierzenia tego bolesnego uczucia, więc dokładanie kolejnych cegiełek do tego muru winy jest kontrskuteczne. Rozmowa powinna mieć na celu uświadomienie problemu oraz zaoferowanie wsparcia w poszukiwaniu profesjonalnej pomocy, a nie zmuszenie do natychmiastowej abstynencji siłą woli, co w przypadku zaawansowanego uzależnienia jest zazwyczaj niemożliwe bez specjalistycznej terapii i detoksu.

Dlaczego współuzależnienie jest często tak samo groźne jak sam problem alkoholowy

Zjawisko współuzależnienia dotyka bezpośrednio członków rodziny i bliskich osoby pijącej, tworząc toksyczny układ, w którym życie całej rodziny zaczyna kręcić się wokół alkoholu i nastrojów osoby uzależnionej, co prowadzi do poważnych zaburzeń emocjonalnych i psychicznych u partnerów oraz dzieci. Osoba współuzależniona nieświadomie przejmuje odpowiedzialność za życie alkoholika, starając się kontrolować jego picie, ukrywać skutki nałogu przed światem zewnętrznym, spłacać jego długi, dzwonić do pracy z usprawiedliwieniami czy dbać o to by nietrzeźwy małżonek bezpiecznie trafił do łóżka, co w rzeczywistości stwarza choremu komfort picia i oddala moment konfrontacji z konsekwencjami własnych czynów. Mechanizm ten polega na tym, że bliscy w dobrej wierze starają się pomóc i ratować sytuację, nie zauważając że ich nadopiekuńczość i przejmowanie obowiązków osoby uzależnionej sprawiają, że nie musi ona ponosić kosztów swojego picia, co jest jednym z głównych czynników podtrzymujących trwanie w nałogu przez długie lata. Współuzależnienie prowadzi do stopniowego zaniedbywania własnych potrzeb, marzeń i celów życiowych przez partnera osoby pijącej, który całą swoją energię życiową inwestuje w beznadziejną walkę z nałogiem drugiej osoby, co skutkuje przewlekłym stresem, stanami depresyjnymi, zaburzeniami lękowymi oraz chorobami psychosomatycznymi. Często dochodzi do sytuacji, w której osoba współuzależniona uzależnia swoje samopoczucie od tego, czy partner jest trzeźwy czy pijany, żyjąc w ciągłym napięciu i oczekiwaniu na kolejny ciąg alkoholowy, co niszczy jej poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Wyjście z roli osoby współuzależnionej jest równie trudne jak wyjście z alkoholizmu i często wymaga profesjonalnej terapii, ponieważ wiąże się z koniecznością przebudowania całego systemu wartości, nauczenia się stawiania twardych granic oraz odzyskania szacunku do samego siebie, co jest procesem długotrwałym i bolesnym. Zrozumienie, że nie ma się wpływu na decyzje dorosłego człowieka i że jedyną osobą, którą można zmienić jest się samym, stanowi punkt zwrotny w leczeniu współuzależnienia i jest niezbędnym krokiem, aby realnie pomóc alkoholikowi, gdyż dopiero pozostawienie go sam na sam z problemami wynikającymi z picia może zmotywować go do podjęcia leczenia.

Na czym polega mechanizm iluzji i zaprzeczeń w problemie alkoholowym

Zrozumienie specyfiki myślenia osoby uzależnionej jest kluczowe dla pojęcia dlaczego tak trudno jest jej przyznać się do choroby i podjąć leczenie, a fundamentem tego zniekształconego obrazu rzeczywistości jest system iluzji i zaprzeczeń, który działa jak tarcza ochronna przed bolesną prawdą o degradacji własnego życia. Mechanizm ten nie jest świadomym kłamstwem w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, lecz raczej skomplikowaną strukturą psychologiczną, która pozwala alkoholikowi wierzyć w to, że panuje nad piciem, mimo ewidentnych dowodów świadczących o czymś zupełnie przeciwnym. Najbardziej powszechnym elementem tego systemu jest proste zaprzeczanie faktom, kiedy to osoba uzależniona twierdzi, że wcale nie piła lub wypiła znacznie mniej niż w rzeczywistości, nawet jeśli świadkowie widzieli co innego, co wynika z głębokiej potrzeby ochrony własnego ego przed przyznaniem się do porażki i utraty kontroli. Inną formą obrony jest racjonalizacja, czyli wyszukiwanie logicznych i społecznie akceptowalnych powodów do picia, takich jak stres w pracy, problemy finansowe, kłótnia z żoną czy konieczność świętowania sukcesu, co pozwala przerzucić odpowiedzialność za picie na czynniki zewnętrzne i usprawiedliwić się we własnych oczach. Minimalizowanie to kolejny sposób na zakłamywanie rzeczywistości, polegający na pomniejszaniu wagi problemów wynikających z picia, twierdzeniu że inni piją więcej, że to tylko piwo a nie wódka, czy też bagatelizowaniu szkód zdrowotnych i strat materialnych spowodowanych przez alkohol. Osoby uzależnione często stosują również mechanizm obwiniania, przerzucając winę za swoje picie na otoczenie, zły los, rząd czy niewyrozumiałych bliskich, co pozwala im wejść w rolę ofiary i domagać się współczucia zamiast wziąć odpowiedzialność za swoje czyny. Te wszystkie zniekształcenia poznawcze tworzą szczelny mur, przez który bardzo trudno jest się przebić racjonalnym argumentom, dlatego często mówi się, że alkoholizm jest chorobą zaprzeczeń i jedynym sposobem na jej przełamanie jest doprowadzenie chorego do tak zwanego dna, czyli sytuacji w której iluzja przestaje działać w zderzeniu z dramatycznymi konsekwencjami picia. Terapia uzależnień w dużej mierze skupia się na demaskowaniu tych mechanizmów i uczeniu pacjenta, jak rozpoznawać momenty, w których jego umysł próbuje go oszukać, aby mógł on zacząć budować swoje życie na fundamencie prawdy i trzeźwej oceny rzeczywistości.

Gdzie można znaleźć skuteczną pomoc dla osób zmagających się z problemem alkoholowym

System pomocy dla osób uzależnionych od alkoholu oraz ich rodzin jest w Polsce rozbudowany i oferuje różnorodne formy wsparcia, począwszy od publicznej służby zdrowia, poprzez organizacje pozarządowe, aż po prywatne ośrodki terapii uzależnień, co daje szansę na znalezienie odpowiedniej ścieżki leczenia dostosowanej do indywidualnych potrzeb i możliwości finansowych. Podstawowym miejscem, do którego można się zgłosić, są Poradnie Leczenia Uzależnień, które działają w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia i oferują bezpłatną pomoc psychologiczną, psychiatryczną oraz terapię indywidualną i grupową, nie wymagając przy tym skierowania od lekarza rodzinnego, co znacznie ułatwia pierwszy kontakt. W przypadku osób będących w ciągu alkoholowym, konieczne może okazać się skorzystanie z oddziału detoksykacyjnego, gdzie pod opieką medyczną przeprowadza się odtrucie organizmu, wyrównuje poziom elektrolitów i łagodzi objawy zespołu abstynencyjnego, co jest niezbędnym wstępem do właściwej psychoterapii, ale samo w sobie nie leczy uzależnienia. Niezwykle ważną rolę w procesie zdrowienia odgrywają grupy samopomocowe, z których najbardziej znaną jest Wspólnota Anonimowych Alkoholików, opierająca swoje działanie na programie 12 Kroków, który od dziesięcioleci pomaga milionom ludzi na całym świecie utrzymać trzeźwość poprzez dzielenie się doświadczeniem, siłą i nadzieją z innymi uzależnionymi. Spotkania AA są darmowe, anonimowe i dostępne w niemal każdym większym mieście, a także online, co sprawia że są łatwo osiągalnym źródłem wsparcia w chwilach kryzysu i stanowią doskonałe uzupełnienie profesjonalnej terapii. Dla osób, które potrzebują intensywnej pracy nad sobą i oderwania od dotychczasowego środowiska, dobrym rozwiązaniem mogą być stacjonarne ośrodki terapii uzależnień, gdzie pacjenci przebywają przez kilka tygodni lub miesięcy, uczestnicząc w intensywnym programie terapeutycznym, ucząc się życia na trzeźwo i budując nowe nawyki z dala od wyzwalaczy. Rodziny osób uzależnionych również mogą i powinny szukać pomocy w tych samych placówkach, gdzie często prowadzone są grupy wsparcia dla współuzależnionych (Al-Anon) oraz terapia dla Dorosłych Dzieci Alkoholików (DDA), co pozwala im zrozumieć mechanizmy choroby, odbudować własne życie i nauczyć się zdrowego funkcjonowania w relacji z osobą uzależnioną. Ważne jest, aby szukać pomocy w certyfikowanych placówkach, gdzie pracują wykwalifikowani specjaliści terapii uzależnień, ponieważ nieprofesjonalne podejście może wyrządzić więcej szkody niż pożytku i zniechęcić chorego do dalszego leczenia.

Czego absolutnie nie robić kiedy chcemy rozwiązać narastający problem alkoholowy

W relacji z osobą uzależnioną istnieje szereg zachowań, które mimo dobrych intencji bliskich, przyczyniają się do pogłębienia problemu i oddalają perspektywę podjęcia leczenia, dlatego wiedza o tym czego unikać jest tak samo ważna jak wiedza o tym co robić. Przede wszystkim należy wystrzegać się wylewania alkoholu do zlewu, przeszukiwania rzeczy osobistych w poszukiwaniu ukrytych butelek czy kontrolowania każdego kroku osoby uzależnionej, ponieważ takie działania prowadzą jedynie do zabawy w kotka i myszkę, wzmagają agresję i zmuszają alkoholika do jeszcze większego ukrywania się, nie likwidując przyczyny problemu. Absolutnie nie wolno pić alkoholu w towarzystwie osoby uzależnionej, namawiać jej do wypicia symbolicznego kieliszka czy trzymać alkoholu w widocznym miejscu w domu, gdyż dla osoby chorej nie istnieje pojęcie bezpiecznej dawki, a widok lub zapach alkoholu może być silnym wyzwalaczem głodu alkoholowego, któremu nie będzie w stanie się oprzeć. Kolejnym błędem jest osłanianie alkoholika przed konsekwencjami jego zachowania, czyli płacenie jego mandatów, tłumaczenie nieobecności w pracy chorobą, kłamanie sąsiadom czy spłacanie długów zaciągniętych na picie, ponieważ dopóki chory nie odczuje na własnej skórze bólu związanego z piciem, nie będzie miał motywacji do zmiany. Nie należy również wierzyć w puste obietnice poprawy składane na kacu, które nie są poparte konkretnymi działaniami, takimi jak zapisanie się na terapię czy pójście na mityng, gdyż jest to typowy mechanizm manipulacji mający na celu uspokojenie otoczenia i zyskanie czasu na dalsze picie. Grożenie odejściem, rozwodem czy wyrzuceniem z domu, jeśli nie mamy zamiaru lub możliwości tego zrealizować, jest również nieskuteczne, ponieważ osoba uzależniona szybko uczy się, że są to tylko słowa bez pokrycia i przestaje traktować je poważnie, co podważa autorytet bliskich i utwierdza ją w przekonaniu, że sytuacja jest stabilna. Warto też unikać brania na siebie winy za picie partnera i zastanawiania się co zrobiłem źle, że on pije, ponieważ uzależnienie jest chorobą niezależną od zachowania otoczenia i nikt nie ma mocy sprawczej, aby zmusić drugiego człowieka do picia, tak samo jak nikt nie może go zmusić do trzeźwości, jeśli on sam tego nie chce.

Kiedy jest odpowiedni moment aby zacząć leczyć zaawansowany problem alkoholowy

Pytanie o właściwy czas na rozpoczęcie leczenia jest jednym z najczęściej zadawanych przez bliskich, jednak prawda jest taka, że w przypadku choroby alkoholowej nie ma jednego idealnego momentu, a zwlekanie i czekanie aż osoba sama dojrzeje do decyzji może skończyć się tragicznie. Przyjęło się uważać, że alkoholik musi sięgnąć dna, aby chcieć się odbić, jednak dla każdego to dno znajduje się w innym miejscu – dla jednych będzie to utrata pracy lub rodziny, dla innych poważne problemy zdrowotne, a dla jeszcze innych konflikt z prawem lub bezdomność, dlatego interwencja powinna nastąpić jak najszybciej, zanim dojdzie do nieodwracalnych szkód. Czekanie na spontaniczne wyzdrowienie jest strategią skazaną na porażkę, ponieważ alkoholizm jest chorobą postępującą i śmiertelną, która nieleczona prowadzi do degradacji biologicznej, psychicznej i społecznej, a każdy kolejny ciąg alkoholowy jest trudniejszy do przerwania i niesie ze sobą większe ryzyko powikłań. Odpowiedni moment na działanie jest wtedy, gdy picie zaczyna negatywnie wpływać na jakąkolwiek sferę życia, a bliscy zauważają, że stracili kontakt z osobą pijącą i że alkohol stał się centralnym punktem funkcjonowania rodziny. Warto wykorzystać momenty kryzysowe, takie jak ciężki kac, lęk o zdrowie po ciągu picia czy wstyd po kompromitującym zachowaniu, jako okazję do przeprowadzenia poważnej rozmowy i zaproponowania konkretnej pomocy, ponieważ w takich chwilach pancerz zaprzeczeń jest zazwyczaj nieco słabszy i łatwiej dotrzeć do świadomości chorego. Jeśli perswazja rodziny nie przynosi skutku, można rozważyć przeprowadzenie profesjonalnej interwencji z udziałem terapeuty, która polega na zorganizowanym spotkaniu, podczas którego bliscy w sposób rzeczowy i pełen troski przedstawiają fakty dotyczące picia i stawiają ultimatum dotyczące leczenia. Należy pamiętać, że motywacja do leczenia nie musi być od razu wewnętrzna i pełna – wielu alkoholików trafia na terapię pod presją rodziny, pracodawcy czy sądu, i dopiero w trakcie procesu terapeutycznego, po odzyskaniu trzeźwości umysłu, zaczynają dostrzegać sens zmiany i budują własną motywację do trzeźwego życia. Nie należy więc rezygnować z prób namawiania do leczenia nawet jeśli początkowo spotykają się one z oporem, gdyż każda próba zasiewa ziarno wątpliwości w systemie iluzji chorego i może przybliżyć go do podjęcia tej najważniejszej decyzji.

Jakie zmiany w życiu codziennym są niezbędne aby utrzymać długotrwałą trzeźwość

Zakończenie terapii stacjonarnej lub ambulatoryjnej to dopiero początek drogi do trzeźwości, ponieważ prawdziwym wyzwaniem jest powrót do codziennego życia i funkcjonowanie w świecie pełnym pokus i stresów bez uciekania się do alkoholu. Aby utrzymać abstynencję, konieczne jest wprowadzenie radykalnych zmian w stylu życia, nawykach oraz środowisku, co często wiąże się z koniecznością zerwania kontaktów z dawnymi kompanami od kieliszka i unikania miejsc, które kojarzą się z piciem, takich jak bary, imprezy czy konkretne sklepy monopolowe. Osoba zdrowiejąca musi nauczyć się nowych, konstruktywnych sposobów radzenia sobie z emocjami, stresem i nudą, co może oznaczać powrót do dawnych hobby, uprawianie sportu, czytanie książek czy angażowanie się w wolontariat, co pozwala wypełnić pustkę po alkoholu czymś wartościowym i dającym satysfakcję. Niezwykle istotne jest przestrzeganie zaleceń dla trzeźwiejących alkoholików, znanych jako program HALT (Hungry, Angry, Lonely, Tired), który przypomina o tym, by nie doprowadzać się do stanów głodu, złości, samotności i zmęczenia, gdyż są to czynniki silnie osłabiające silną wolę i zwiększające ryzyko nawrotu choroby. Budowanie nowej sieci wsparcia społecznego opartej na ludziach trzeźwych i życzliwych jest kluczowe dla procesu zdrowienia, dlatego tak ważne jest kontynuowanie uczestnictwa w mityngach AA lub grupach wsparcia, które dają poczucie przynależności i zrozumienia, którego często brakuje w świecie osób nieuzależnionych. W życiu codziennym trzeźwiejącego alkoholika ważna jest rutyna, planowanie dnia i stawianie sobie małych, osiągalnych celów, co pozwala odzyskać poczucie kontroli nad własnym życiem i buduje pewność siebie, która została zniszczona przez nałóg. Rodzina również musi dostosować się do nowej sytuacji, ucząc się zaufania na nowo, ale też nie tracąc czujności, a przede wszystkim rezygnując z picia alkoholu w domu i podczas wspólnych uroczystości, co jest wyrazem solidarności i szacunku dla wysiłku podejmowanego przez osobę wychodzącą z nałogu. Trzeźwość to proces ciągłego rozwoju i pracy nad sobą, który wymaga pokory i akceptacji faktu, że jest się osobą uzależnioną do końca życia, ale że przy zachowaniu odpowiednich zasad można żyć szczęśliwie i produktywnie bez alkoholu.

Dlaczego nawrót choroby nie oznacza klęski w walce z problemem alkoholowym

Droga do trzeźwości rzadko jest linią prostą wznoszącą się ku górze i często zdarzają się na niej potknięcia, czyli nawroty choroby, które są naturalnym elementem procesu zdrowienia z przewlekłego schorzenia jakim jest alkoholizm. Złamanie abstynencji przez osobę leczącą się jest często postrzegane przez nią samą oraz jej otoczenie jako totalna porażka, dowód słabości charakteru i zmarnowanie dotychczasowych wysiłków, co wywołuje ogromne poczucie winy, wstydu i beznadziei, które paradoksalnie mogą prowadzić do jeszcze intensywniejszego picia w ramach mechanizmu samokarania. Ważne jest jednak, aby zrozumieć, że nawrót to nie tylko moment sięgnięcia po alkohol, ale proces który zaczyna się znacznie wcześniej w sferze myśli i emocji, objawiający się powrotem do starych schematów zachowań, drażliwością, izolacją czy zaniedbaniem praktyk trzeźwościowych. Traktowanie zapicia jako lekcji, a nie jako ostatecznej klęski, pozwala na przeanalizowanie błędów, zidentyfikowanie wyzwalaczy, które doprowadziły do złamania abstynencji, oraz wzmocnienie planu zapobiegania nawrotom na przyszłość, co czyni osobę uzależnioną mądrzejszą i bardziej świadomą mechanizmów swojej choroby. Kluczowe w takiej sytuacji jest jak najszybsze przerwanie ciągu picia i powrót do leczenia lub na mityng, bez zbędnego biczowania się, ale z wzięciem odpowiedzialności za swoje czyny i wyciągnięciem konstruktywnych wniosków. Rodzina powinna w takiej sytuacji zachować spokój, nie wpadać w panikę i nie wracać do starych nawyków kontrolowania czy ratowania, lecz wspierać w powrocie na drogę trzeźwości, jednocześnie stawiając jasne granice i przypominając o konsekwencjach dalszego picia. Wielu trzeźwiejących alkoholików z wieloletnim stażem abstynencji ma w swojej historii epizody nawrotów, które stały się dla nich punktami zwrotnymi i pozwoliły na głębsze zrozumienie istoty uzależnienia oraz konieczności ciągłej pracy nad sobą. Profesjonalna terapia uzależnień wyposaża pacjentów w narzędzia do radzenia sobie z nawrotami, ucząc ich rozpoznawania sygnałów ostrzegawczych i reagowania na nie zanim dojdzie do sięgnięcia po kieliszek, co zmienia perspektywę z bezradności na proaktywne zarządzanie własną chorobą.